wtorek, 27 października 2015

Nie lubię tej wszechobecnej szarugi bleee Szaro, buro, zimno mokro, nic się nie chce, mam jakiś stan depresyjny może przez przeziębienie, które ciągnie się już 3 tygodnie począwszy od zapalenia ucha i żadne domowe i nie domowe specyfiki nie działają. Trudno też się dziwić jak i dnia nie  leżałam
Remont u nas nadal trwa ściany już pomalowane, tym razem w jasnej tonacji.


Latarenka wisi na wieszaku, oczywiście produkcji małżonka



Ostatnio zostaliśmy fanami kiełków,a że trudno znaleźć miejsce na słoje do kiełkowania, powstał oto taki wieszak.


Słoje kupione w Pepko za ok 6 zł, maja dość miękkie nakrętki więc można w nich zrobić dziurki.

A poprzedni weekend spędziliśmy na wycieczce w Krakowie 





2 komentarze:

  1. No patrz! Jak zdrowo się teraz odżywiasz!
    Mnie się ostatnio niewiele chce, a jak się zbliża czas gotowania, to wpadam w panikę... hihi!
    Zdrówka życzę! (mnie też coś w gardle siedzi)

    OdpowiedzUsuń