i po 15 minutach pseudo opalania miałam dość leżenia, nie nadaje się do tego typu odpoczynku, wiec wypieliłam wszystkie rabatki, po pikowałam aksamitki pozbieraliśmy, pierwszą fasolkę szparagową na obiad i resztki botwinki
Na śniadanie zrobiłam placki z mąki z pełnego przemiału z owocami.
1,5 szklanki mąki z pp 1850
1 szklanka mleka do 1,5 procent
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru (fruktozy)
woda mineralna do konsystencji śmietany
Wszystko mieszam i smażę prawie na suchej patelni (usmażenie takich placków jest dość trudne, ale można dojść do wprawy)
Ale największą niespodzianka dzisiejszego dnia była niesamowita wizyta

























































