poniedziałek, 6 czerwca 2011
bleeeeeeeeeee
Tyle mam planów, tyle projektów i kurcze nic mi się nie chce. Wracam do domu i patrze tylko na kosz z praniem z nadzieja, że zniknie. Energie zgubiłam jakiś czas temu, nie wiem gdzie jej szukać. Po prostu muszę zabrać się wreszcie do roboty i samo się rozkręci, ale jak to zrobić jak mi się NIE CHCE :) jeszcze jakimś cudem jutro mija mi kolejny roczek i czeka mnie impreza rodzinna w sobotę. Na sama myśl o robieniu sałatek, ciasta i przemeblowywania mieszkania dostaje szału. Oczywiście zaplanowałam sobie imprezę grillowo -ogrodową,. Myślę sobie będzie fajnie na świeżym powietrzu kupie kiełbachę zrobię sałatki. nie będę musiała przestawiać mebli itp. i co oczywiście cały tydzień ma lać. Wiec mnie nie minie standardowa impreza podtytułem solenizant zasuwa cały dzień w kuchni. i jeszcze ta wszechogarniająca niechęć twórcza. Chyba się starzeje.:)
niedziela, 5 czerwca 2011
niedziela, 29 maja 2011
Moja mała psota została właścicielem nowej fury rowerka już na dwóch kółkach dużych i 2 małych po bokach. Rowerek kupiliśmy za sprawą zrzutki rodzinnej na dzień dziecka. Po tygodniu poszukiwań udało nam się dopaść rowerek w miarę przystępnej cenie. W tym kraju komuś naprawdę się coś pomyliło, albo ja czegoś nie rozumiem, żeby rowerek dla 2 latka, który z pewnością na drugi rok będzie za mały tyle kosztował (200 -700zł) Używany, poobijany rowerek w komisie znalazłam za 140 na dodatek nie mail bocznych kółek, więc po jego skompletowaniu wyszło by 200, więc kupiliśmy nowy.
czwartek, 26 maja 2011
Dzień matki
środa, 25 maja 2011
środa, 18 maja 2011
Grasz w pomidora
Akcja podaruj sadzonki pomidora zakończona. Wszystkie roślinki znalazły nowych właścicieli :) Co bardzo mnie cieszy, problem z sadzonkami był taki że urosło mi ich 110 hmmmmmmmm, miejsca miałam tylko na 20. Więc zorganizowałam akcje przygarnij pomidora. Ku mojemu zaskoczeniu chętnych było więcej niż sadzonek i nareszcie odzyskałam widok z okna.
Nasz samochód przeszedł wczoraj przegląd uszczuplając nasz budżet o 900zł, po prostu fantastyczny.
Nasz samochód przeszedł wczoraj przegląd uszczuplając nasz budżet o 900zł, po prostu fantastyczny.
niedziela, 15 maja 2011
Mokra niedziela
Prace ogródkowe pochłonęły nas doszczętnie, nie mam nawet czasu pisać bloga, nie oglądam telewizji ( tak jakby było tam co oglądać), w sumie nie robimy nic oprócz przekopywania, grabienia, sadzenia, budowania, plewienia itp. I tak narazi to kropla w morzu do pięknego ogrodu. Na razie udało nam się ogarnąć rabatki, a raczej je stworzyć bo poprzedni lokatorzy raczej nie kwapili się do prac ogrodowych.
Mojej połówce wczoraj udało się nawet ogarnąć pseudo kompostownik czyli stertę skoszonej trawy na samym środku ogródka, żeby w takim miejscu go umieścić to trzeba być naprawdę zdolnym na dodatek ów kompostownik to nie dzieło jednego sezonu, wiec biedak nieźle się namęczył. Oczko wodne coraz bardziej nabiera kształtów i kilkanaście kwiatów pojawiło się u nas. Zostaliśmy za sprawa mamy posiadaczami pięknej huśtawki, dzisiaj niestety pogoda nie dopisała żeby się na niej wyłoży.
Mojej połówce wczoraj udało się nawet ogarnąć pseudo kompostownik czyli stertę skoszonej trawy na samym środku ogródka, żeby w takim miejscu go umieścić to trzeba być naprawdę zdolnym na dodatek ów kompostownik to nie dzieło jednego sezonu, wiec biedak nieźle się namęczył. Oczko wodne coraz bardziej nabiera kształtów i kilkanaście kwiatów pojawiło się u nas. Zostaliśmy za sprawa mamy posiadaczami pięknej huśtawki, dzisiaj niestety pogoda nie dopisała żeby się na niej wyłoży.
![]() | |||||||||
| Zdjęcie pochodzi z http://www.jysk.pl/165/385/400/3728700/a/catalog |
Subskrybuj:
Posty (Atom)























