piątek, 2 września 2011

Nareszcie piątek kolejny tydzień za mną. Intensywność mojej pracy czuje niestety w mięśniach, cała nerwówka odbiła się też na bólu głowy, na szczęście po 2 tabletkach, masażu puściło, zastanawiam się tylko dlaczego ja zawsze muszę się tak nadźwigać, naszarpać itp. za jakieś marne grosze. która kobieta po 5 latach studiów tak zasuwa w pracy ach ogólnie to już 2 lata temu powinnam tym rzucić, ale nie ja muszę byc zawsze taka lojalna ... I co mam za to wynagrodzenie takie, że gorzej być nie może a na sam koniec dostanej jeszcze opieprz i tak od zawsze, co by człowiek nie zrobił to i tak dostaje po dupie. zawsze obiecuje sobie, że nie bede taka głupia, że się nie dam i co cały czas tkwię w takiej głupiej nadziei, że coś się zmieni. Z drugiej strony  jakie mam wyjście do puki nie ma nic innego muszę wytrwać i tyle twarda sztuka przecież ze mnie tylko czemu rozpływam się w środku. 
A z weselszych informacji. twórczość mojej córy czasami powala mnie na łopatki:
- O dzidziusie jakie śliczne (reakcja młodej na program o pięcioraczkach ), babciu kupisz mi takie na urodzinki
- To musisz pogadać z mama i tatą
- Mamusiu kupisz mi dzidziusia 
hmmmmm do urodzin to raczej nie zdążę jeżeli dało by się kupic takiego malucha to mogła bym mieć i 3 ale perspektywa kolejnej ciąży mnie dobija wiec tłumacze małej, że nie da się kupić dzidziusia, ale raczej nie dotarło bo ona chce nadal dzidziusia braciszka :)



poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Upalny leniwy weekend - cudowny, teraz można pracować, akumulatory zostały naładowane przez słońce, chyba działam jak bateria słoneczna lub herbata zaczęła na dobre działać od dwóch tygodni z moją polówką staliśmy się maniakami yerba mate. Smak herbatki na początku przypominał moczone patyki jednak z czasem człowiek się przyzwyczaja. Od czasu kiedy ja popijam praktycznie zrezygnowałam z parzonej kawy, a wypijałam jej z 6 filiżanek ;( i ciągle byłam zmęczona teraz po pracy potrafię wiele rzeczy zrobić, znowu mi się chce. Humor troszkę też mi się poprawia, ale zdecydowanie wolniej . Ja chyba z natury jestem humorzasta lub mam za dużo powodów, żeby się wkurzać. Jenak wszytkim chronicznie zmęczonym gorąco polecam yerbe

A wczoraj byliśmy u znajomych zobaczyć szczeniaki Labradora 9 ślepych piękności, dwa cielaczki, kury, kotki, kaczki itp. Dominika była prze-szczęśliwa ona powinna wyjść za jakiegoś gospodarza.

- Co daje krówka?
- Mleczko z dupci
-hmmmmmmmmm
 
- Dominiczko jutro jedziesz do pradziadków cieszysz się ? ( pradziadki opiekują się małą jak reszta rodziny jest w pracy, ogólnie ma tam jak w raju, mój dziadek bawi się z mała na podłodze z której wstać nie potrafi ale co tam prawnusia chce, chodzi z nią na huśtawki do piaskownicy, rysują, czytają, gotują, mała powie że ma ochotę na arbuza to dziadek zasuwa do sklepu, chce naleśniki choćby codziennie to babcia siedzi i smaży  i ogólnie 2,5 latek owinął sobie ich wokół palca)
- Nie
- A dlaczego?
- bo będę tęskniła :( (zatkało mnie)

- Dziadku ubieraj się szybko bo jedziemy
- Gdzie jedziemy ?
- Do sklepiku i kawiarenki
- A po co ?
- Na karuzelki, lody i frytki
- W domu są lody i frytki
- Ale ja chce w kawiarence na krzesełku - wstawaj ( 8 rano niedziela)

- mamusiu kocham cię po czym obdarowuje mnie wielkim buziakiem
- a tatusia kochasz ?
- tak malutko
- a dlaczego malutko. tatusiowi jest przykro?
- no dobra  to dużo




środa, 24 sierpnia 2011

hm...........

Moje dziecko zostało dzisiaj dostarczone do pradziadków bez butów. W pośpiechu  zapomnieliśmy ubrać jej , na szczęście u babci zachowały się jakięś klapki wiec wizyta w piaskownicy jej nie ominie .

wtorek, 23 sierpnia 2011

MIKA

Ulubiona piosenki na chwile obecną :


Wesoło jesienią w ogródku na grządce, 
Tu ruda marchewka tam strączek, Tu dynia jak słońce, tam główka sałaty, A w kącie ogórek wąsaty. Ref.: Ogórek, ogórek, ogórek, Zielony ma KapilulekI czapkę i sandałkiZielony, zielony jest cały. Ja jestem Pan Tik-Tak,Ten zegar to mój znak.Tak tak tak to Pan Tik-Tak,Zegar to jego znak.Tak tak tak to Pan Tik-Tak,Zegar to jego znak.Tik tak tik tak tik takTik tak!

- mamusiu krówka daje mleczko - dupcią .... Ja lubię mleczko ( wychowuje mi się wiejskie dziecko ) 

Ulubione jedzenie .....czekolada nadal na I miejscu zaraz po niej są NALEŚNIKI później kluski i mewka (marchewka),ogólnie owoce i warzywa uwielbia, suchy chleb lub z żółtym serem, makaron, jajka, czasem kiełbaska na samym końcu jest mięso, ryby, szynka natomiast jest absolutnie niejadalna.   
- Nie lubię chinki - moja mała przekora nigdy w życiu nie spróbowała szynki nawet jak ja schowam w sałacie pod serem to i tak ją znajdzie i wyrzuci. Po kilku takich próbach moje dziecko nauczyło się sprawdzać zawartość kanapki przed jedzeniem  

środa, 17 sierpnia 2011

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Jeż



Dodaj napis


wtorek, 2 sierpnia 2011




Dzieło mojej połówki

Jeszcze nieskończony ale już piękny

Częstochowa 2011