poniedziałek, 25 marca 2013

Wielki tydzień

Nie mogę uwierzyć, że to już święta tyle co pochowałam mikołaje, a tu już kolejne, w tym roku nie ma u nas szału sprzątania i może dlatego nie mam atmosfery przed świątecznej , zresztą pogoda też w tym nie pomaga.
W Sobotę zrobiliśmy kilka ozdób:
Wianek na drzwi z wierzby - mało nie zamarzłam przy jej ścinaniu


Kilka gałązek powoli już wypuszcza listki

Moje sadzonki zaczynają rosnąć 

Zajączek to prezent dla Dominiki od jednej z ciotek 

A tu produkujemy jajko-bombki 



Pogoda nadal nie odpuszcza mam juz dość zimy ..................

I jeszcze jedno po roku poszukiwań kupiłam swoją pierwszą PITAJĘ nareszcie wiem jak smakuje szału nie ma, da się zjeść, smakuje jak kiwi tylko mniej  wyraziste. W sumie to bez smaku jest, ale jak wygląda pięknie

i



środa, 13 marca 2013


Racuchy z mąki pp z jabłkiem 




Trochę przejadłąm się chlebem razowym więc szukam czegoś do pracy, racuchy sa pyszne zarówno na ciepło jak i na zimno przepis, ja nie uzywam fruktozy bo mocno obciąża wątrobe tym razem dodałam miodu akacjowego.

A to moja ostatnia miłość soki warzywno owocowe, namiętnie pijemy je codzieenni w różnych kombinacjach. \na zdjęciu marchewkowo-selerowo-pomarańczowy

 

Rukola
Sałata




poniedziałek, 11 marca 2013

Wywołuje wiosne

Szaro buro i ponuro, brakuje mi słoneczka, przeszukuje internet za ozdobami świątecznymi, choć  w tym roku skromniutko z wiosennymi przygotowaniami, a to za sprawą, sama w to nadal nie wierze, wymiany okien w moim domu zaraz po świętach. Nawet tych dziadów nie umyje, będę miała brudne okna na święta  (na wsi :)) jak znam życie to i tak umyje, ale to i tak już ostatni raz hip hip, oczywiście już przeglądam strony z firankami i materiałami.




wtorek, 5 marca 2013

Wiosno przyjdz

Cóż za pasja - pędzel tego nie przeżył  

Układamy klocki




Moja pierwsza granola (płatki owsiane, płatki żytnie , żórawina, słonecznik,sezam, sok z jabłek i mód akacjowy , wymieszać i piec w 180 stopniach ) , na śniadanie idealne



Sadzonki gotowe, w tym roku będą pomidorki, sałata, ogórki, strączki i cukinia ")
Pomidorki 2013


zioła
 Sara skończyła już 3 miesiące ma 12 kg i nadal mleczaki :) uwielbiam spacerki z nią i Miką
Pani nadaje się tylko do gryzienia (Sara uwielbia mnie podgryzać walczę z tym z marnym efektem , za wysokiej pozycji w stadzie chyba nie mam)

Mina w stylu zaraz cię dziabnę 
Nowy image lodówki - zdjęcie jak zwykle jak nie w poprzek to do góry nogami ( w oryginale jest dobrze, na blogu odwraca nie rozumiem tego), a naklejki kupiłam w biedronce za 7 zł , kupiliśmy też do pokoju Dominiki (Motylki, żabki itp)

A dietowo treningowo:
Nadal trzymam dietę waga stoi oczywiście, mam coraz lepsza kondycje plan na ten tydzień to trening Ewy Chodakowskiej z gwiazdami




trening brzucha z Mel B



oraz  boczki


Powoli mam obsesje na punkcie ćwiczeń i jedzenia :) Nawet moja córka mówi mamus spróbuj tam nie ma cukru





poniedziałek, 4 marca 2013

czwartek, 28 lutego 2013

Terror

Nie ma to jak zacząć miło i dobrze dzień. :)
Nie jak się posiada 4 latka terrorystę który absolutnie nie chce się ubrać, a ty musisz już wyjść do pracy yyyyyyyyyyyyyy mam nadzieje że reszta dnia będzie lepsza.
Minęły 2 tygodnie, a ja nadal ćwiczę i powolutku widzę jak mój brzuchol się unosi co daje mi motywacje, waga na razie stoi, ale energii mam coraz więcej i zakwasy już tak nie dokuczają. Po waszych pytaniach powinnam opowiedzieć co i jak robię. A więc może zacznę od samego początku z waga zmagam się od wieków. Po terapii sterydowej jednej lub drugiej waga rosła jak oszalała katowałam się już różnymi dietami bez większych efektów w końcu się pogodziłam z tym jak wyglądam do czasu ciąży kiedy to ona jeszcze bardziej wzrosła. Koleżanka w pracy poleciłam mi dietę Montignaca
( za co bardzo jej dziękuje) na której jestem od 2 lat z przerwami schudłam bardzo dużo i zaczęłam zwracać uwagę na to co  jem i doszłam do racjonalnego sposobu odżywiania. jem dużo warzyw, ryb nie używam panierek nie jem słodyczy ( oprócz dozwolonych - bo człowiek czasem musi ), cukier wyeliminowałam całkowicie nawet taki ukryty w produktach ( ketchup, musztarda), nie jem ziemniaków, nie łącze węglowodanów i tłuszczy. Jem dużo zbóż i to takich nieprzetworzonych. Poznałam wiele potraw i produktów o których nie miałam wcześniej pojęcia, a bez których teraz nie wyobrażam sobie życia (amarantus, komosa, mąka pp, syrop z agawy, stewie, cukier brzozowy itp) Nie będę się rozpisywać o zasadach bo tego w internecie pełno. I w pewnym momencie przestałam chudnąć choć do idealnego BMI brakuje mi jeszcze 6 kg ( w MM waga spada do wagi odpowiedniej dla organizmu) postanowiłam zacząć ćwiczyć o efektach będę informować na bieżąco. Wrzucenie poprzednich zdjęć było dla mnie sporym wyzwaniem, ale doszłam do etapu w którym mogę się już pochwalić małym sukcesem.