poniedziałek, 7 października 2013
Grypa jelitowa
A my nadal chorujemy, tym razem padło na jelitówkę, mała wymiotowała cała noc, więc jestem nie przytomna, ale trzeba być na straży przynajmniej do powrotu reszty z pracy.
sobota, 5 października 2013
Jesiennie
Moja pierwsza "mielonka" zmieliłam karczek doprawiłam czosnkiem sola, pieprzem i majerankiem. Gotowałam w szynkowarze przez 2 godzinki. Nie ma to jak domowe wyroby.
Coraz zimniejsze poranki, szron, mróz, ale nam to nie przeszkadza, uwielbiam nasze zabawy, Sara też coraz więcej słucha i przestałam mnie podgryzać ( nareszcie nie mam siniaków)
![]() |
| Zimne jabłka prosto z drzewa, słodkie jesienne jedno dla mnie drugie dla niej |
czwartek, 3 października 2013
leniwe rozetki
Jakiś wirus dopadł małą wiec siedzimy dzisiaj w domu same, a jak jesteśmy same to oczywiście kuchcimy. Po likwidacji mieszkania dziadków dostało mi się w spadku kilka gadżetów i pamiątek w tym foremka do rozetek i długo nie wytrzymałam aby ja wypróbować
w skarbach mojej babci znalazłam jeszcze coś takiego
parę dni zajęło mi śledztwo, cóż to jest i już wiem, to szynkowar, urządzenie do produkcji domowej szynki, na necie znalazłam mnóstwo przepisów które będę na pewno testować i to już niebawem, uwielbiam domowe wędliny takie bez chemii i całego tego syfu. A tu jeszcze kilka drobiazgów które zwerbowałam
Mam jeszcze jedna rzecz po babci którą bardzo chciałam- maszynę - ale musi minąć dużo czasu zanim będę potrafiła przy niej usiąść. Maszynę kupił babci mój dziadek za całą swoją wypłatę (jedną z pierwszych po ślubie), babcia była krawcową i szyła na niej całe życie, a dziadek ją skrupulatnie reperował. Powstały na niej tysiące rzeczy i zawsze będzie mi się kojarzyć z nią, Jednaka na razie jest za wcześnie.
A dzisiaj mój tato ma urodzinki , Sto lat tatku :)
Rozetki
2 jajka
1 szklanka mleka
1 szklanka mąki
2 łyżeczki cukru
olej do smażenia
Wszystkie składniki mieszamy do konsystencji gęstej śmietany, rozgrzewamy olej, foremkę najpierw wkładamy do gorącego oleju, a później zanurzamy w cieście i smażymy ( nie wolno zanurzać całej foremki, bo trudno zdjąć ciasto - wiem coś o tym :) )w skarbach mojej babci znalazłam jeszcze coś takiego
parę dni zajęło mi śledztwo, cóż to jest i już wiem, to szynkowar, urządzenie do produkcji domowej szynki, na necie znalazłam mnóstwo przepisów które będę na pewno testować i to już niebawem, uwielbiam domowe wędliny takie bez chemii i całego tego syfu. A tu jeszcze kilka drobiazgów które zwerbowałam
![]() |
| Kuty świecznik, najprawdopodobniej robota dziadka |
![]() |
| młynek do kawy |
![]() |
| filiżanki i mleczni |
![]() |
![]() |
| Jeszcze jeden mlecznik a ten kogucik to prezent od Oli bardzo mi się podoba |
Mam jeszcze jedna rzecz po babci którą bardzo chciałam- maszynę - ale musi minąć dużo czasu zanim będę potrafiła przy niej usiąść. Maszynę kupił babci mój dziadek za całą swoją wypłatę (jedną z pierwszych po ślubie), babcia była krawcową i szyła na niej całe życie, a dziadek ją skrupulatnie reperował. Powstały na niej tysiące rzeczy i zawsze będzie mi się kojarzyć z nią, Jednaka na razie jest za wcześnie.
A dzisiaj mój tato ma urodzinki , Sto lat tatku :)
niedziela, 29 września 2013
Niedziela
Moje storczyki postanowiły się rozmnożyć, nie pytajcie jak to zrobiłam bo nie wiem, pewnego dnia po prostu zaczęły rosnąc liście zamiast kwiatów, po paru miesiącach pojawiły się kłącza, odcięłam je i włożyłam od nowej doniczki, maluchy jak na razie maja się dobrze, wypuszczając nowe listki
Skończyłam kolejne donice,czekają jeszcze na serduszka.
sobota, 28 września 2013
Serduszka
Nadal jakieś licho kręci się koło mnie ech już nie mam siły na to wszystko. Wgniotłam wczoraj firmowy samochód i jestem lżejsza o jakieś 2000 zł. Dzisiaj w ramach odreagowania, przekopałam warzywnik, poczyściłam donice i wymodziłam jedną, bardzo mi się podoba wiec zrobię jeszcze kilka do kolekcji
Starą glinianą doniczkę umyłam, pomalowałam białą farbą i przetarłam woskiem barwiącym, serduszko odlał mi maż z gipsu. Małe serduszka też poprzecierałam, a mała ślicznie pomalowała swoje.
Miłego dnia.
Zna ktoś może jakieś sposoby na odczarowanie pecha :) bo po tym co nas ostatnio spotyka to chyba tylko egzorcysta pomoże.
Starą glinianą doniczkę umyłam, pomalowałam białą farbą i przetarłam woskiem barwiącym, serduszko odlał mi maż z gipsu. Małe serduszka też poprzecierałam, a mała ślicznie pomalowała swoje.
Miłego dnia.
Zna ktoś może jakieś sposoby na odczarowanie pecha :) bo po tym co nas ostatnio spotyka to chyba tylko egzorcysta pomoże.
wtorek, 24 września 2013
Kasztany
Miał dzisiaj być piękny wpis o cudownie pachnącym chlebie z suszonymi śliwkami i co, kupiłam śliwki, mam zapas mąki i zapomniałam kupić drożdży, a może to i dobrze bo zamiast pichcić w kuchni wybrałyśmy się z Miką na cudowny jesienny spacer, nazbierałyśmy kasztanów i liści, Sara nam pomagała zbierać. Zmiękłam i po kilku miesiącach kupiłam kolczatkę mojemu psu (na pewno mnie zlinczuje połowa z was), ale utrzymanie mojej krowy na smyczy graniczyło z cudem, żadne super rady nie działały, a kolczatka nauczyła ja chodzić przy nodze w 3 dni. Zrobiłyśmy parę jesiennych dekoracji
Ta doniczka z tyłu to prezent ( raczej wybłagana kradzież :) ) od moje przyjaciółki i jej męża ANDRZEJA, strasznie mi się podobała.
Moja dieta i ćwiczenia leża odłogiem, po ostatnich akcjach domowych nie mam na nic siły i motywacji do tego cały czas trzyma mnie jakieś choróbstwo, na domiar złego opętała mnie pesto-mania. Z braku odpowiednich składników musiałam kombinować
Ta doniczka z tyłu to prezent ( raczej wybłagana kradzież :) ) od moje przyjaciółki i jej męża ANDRZEJA, strasznie mi się podobała.
Moja dieta i ćwiczenia leża odłogiem, po ostatnich akcjach domowych nie mam na nic siły i motywacji do tego cały czas trzyma mnie jakieś choróbstwo, na domiar złego opętała mnie pesto-mania. Z braku odpowiednich składników musiałam kombinować
Pesto a'la Zuzia :)
Pęczek bazylii
Orzechy hmmm Włoskie prażone na patelni z płatkami migdałowymi (garść)
Oliwa z oliwek
Ząbek czosnku
pieprz
sól
Wszytko zmiksowałam i mmmmmmmmm pycha, czuć lekko smak włoskich orzechów, do tego makaron durum ( tak dla rozgrzeszenia )
Pogoda jesienna wiec i w domu częściej przebywamy no i puzzle, tej układanki chyba nigdy nie skończymy 5000 to zdecydowanie za dużo na nas
czwartek, 19 września 2013
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
Jesień już puka do drzwi, świece w domu się pala i coraz chętniej włączam piekarnik wieczorem, dzisiaj padło na chlebek.
Chlebek kminkowy z mąki pełnoziarnistej :) Pachnie obłędnie, ciekawe czy doczeka do rana. Nadal przerabiam cukinie, to dzisiejszy zbiór, przebój tego roku to cukinia z curry w słoiku.
Mika znowu przeziębiona siedzi w domu, a jej ulubione zajęcie to nauka pisania, całkiem nieźle jej idzie jak na 4 latka, czekamy tez na wróżkę zebuszkę z drugim ząbkiem , który rusza się na wszystkie strony.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























