niedziela, 7 czerwca 2015

Długi weekend

Pagoda dopisała, piękny długi weekend, pełen relaks zero pracy, telefonów, totalny luz. Większości czasu spędziłam z takim widokiem


i książką, aktualnie czytam
 jako pierwszą przeczytałam 2 część obydwa kryminały bardzo ciekawe czyta się szybko


 żeby nie było że tylko leżeliśmy, odwiedziliśmy pobliski las. Spacer zajął nam góra 20 minut - komary nie pozwoliły po spacerować.
Mika i jej ulubione buty - kalosze
 Zaliczyliśmy też odpust w Miechowicach na Boże Ciało

 No i nie pochwaliłam się prezentem na dzień mamy dostałam piękny wachlarzyk i byłam na występie małej w przedszkolu. Fajnie być mama takiej fajnej córy. A jutro mała ma pierwszy egzamin końcowy w szkole muzycznej, zagra " ćwięrkaja wróbelki "

sobota, 23 maja 2015

Warzywowo i nie tylko

To moje zdobycze z giełdy warzywnej, uwielbiam ten zapach świerzych warzyw w domu, obkupiłam się w sałaty, kapusty, rzodkiewki itp. Wiosna przecierze to aż grzech jeśc co innego.



A teraz moje zdobycze  ostatniego tygodnia, chyba zaczyna mi odbijać ja i cekinki, ale co tam blik blik, za sprawom moich kochanych sponsorów w postaci rodziców, powoli wymieniła całą szafę :) oczywiście w ramach moich urodzin, z ilości prezentów chyba 100 kończę.

A oto moje botki BEŻOWE i z cekinami

dżinsy z dziurami - to efekt kryzysu wieku średniego chyba


Szpileczki, też w ramach zmiany wizerunku :)
 to nie koniec resztę pokaże w urodzin
A to nowa roślinka na skalniaczek strasznie podobają mi się te małe kwiatuszki

ciasteczkowy potwór z potworkowym mufinkiem
I tak u nas wiosennie mimo pogody za oknem, można napić się ciepłej kawki i poleniuchować z książka, aktualnie kończę " Ziarno prawdy" bardzo fajny kryminał, w kolejce czekają" Uwikłanie", Miłoszewski to ostatnio mój numer 1.

wtorek, 19 maja 2015

Może powrót


Dawno mnie nie było, ale jakoś nie po drodze mi było na bloga. Nareszcie wiosna to i więcej energii. Pomidorki, dynie i cukinie zasłaniają mi okna za chwile będziemy je wysadzać do ogródka. odwiedziliśmy też giełdę kwiatową w Tychach, oczywiście nie powstrzymałam się od "kurzołapów" uwielbiam je

Wersja wiosenna mojego świecznika
Anioł



Dopadłam też dwa wiklinowe koszyczki jeden na chleb a drugi na pomidorki

Mini koszyk na ziemniaki



I mój skalniaczek




Takie maluchy juz kiełkują










sobota, 14 lutego 2015

Walentynki

Dziś walentynki, bardzo lubię to święto, może nie jest to nasza tradycja, może głupie, ale bardzo sympatyczne.

 
A to Walentynkowy prezent od babci :)



 A my wczoraj imprezowałyśmy z mała na balu ostatkowym w bibliotece, mała przetańczyła cały bal, oczywiście przeszczęśliwa


Moja mała wiedźma



W bibliotece w naszej gminie jest dużo zajęć dla dzieci w ubiegłą niedziele byłyśmy na bardzo fajnym przedstawieniu dla dzieciaków.


 Z atrakcji zaliczyłyśmy z małą jeszcze jazdę na sankach, już zapomniałam jaka to frajda :)



Czerwone licka mojej córci

sobota, 31 stycznia 2015

Mam 6 lat

Nareszcie mam nowy komputerek, dostałam od mężusia :), on wymienił swój na nowy, więc w spadku dostałam, ale i tak się bardzo cieszę, nareszcie mogę umieszczać notki. A działo się sporo ostatnio w moim życiu. Moja córeczka skończyła 6 lat, z pewnością jak każda mama, ja też nie mogę uwierzyć w to jak ona szybko rośnie. Taką mam już małą kobietkę


Przed urodzinkami miała też swój pierwszy występ w szkole muzycznej, ale byłam dumna z tego małego szkraba.






Z domowych rewolucji mamy nową bramę i furtkę, już nie mogę doczekać się wiosny, kostkę i bramę trzeba teraz ubrać w rabaty, donice i lampki. Bo po wszystkich "budowach - remontach" zaczynamy od nowa, ale już widzę jak będzie pęknie.

Aktualnie testuje kremy promowane na wielu blogach z firmy fitomed, na początek kupiłam masło shea i tłusty krem tradycyjny ( mam bardzo suchą skórę) http://www.fitomed.pl/krem-tlusty-tradycyjny/cms_t/?idt=69&idk=94, krem jest świetny i na pewno kupie inne produkty, moja skóra odżyła już po paru dniach.
 I jeszcze jena nowinka, kupiłam sobie herbatę zieloną macha i hmmmmmmm, nie smakuje mi, smakuje jak pokarmem dla rybek, nie zostanę chyba smakoszem, ale ze mną to nigdy nic nie wiadomo.

sobota, 27 grudnia 2014

Sobotnie lenistwo

Dzisiaj w ramach sobotniego lenistwa wybraliśmy się obejrzeć żywą szopkę przy bazylice w Piekarach Śląskich, mróz sprawił że oglądaliśmy ją po prostu ekspresowo, ale i tak było warto





piątek, 26 grudnia 2014

Świąteczny czas

Święta jak co roku spędzamy w rodzinnym gronie, w tym po raz pierwszy przy kominku rodziców. Pyszne jedzonko, choinka, kolendy, szkoda tylko że ten czas tak szybko płynie.


prezentów było co niemiara, ja chyba nie byłam aż tak niegrzeczna bo dostałam od dzieciątka słuchawki do moich audiobuków, piękna tunikę i torebkę,o mojej księżniczce nie wspomnę bo i rowerek i piesek mechaniczny, długopis interaktywny, słuchawki, gry, książeczki, czekoladki i ciuchy :)



 Takie wianki na drzwi w tym roku stworzyłam, nie miałam kiedy ich pokazać



 I moje naleweczki malibu czeka na sylwestra i laski wanilii zalane rumem do ciasta zdobią parapet


A dzisiaj u nas zimowo, od rana pada śnieg, ucieszyłam się jak małe dziecko






Miłego świętowania ja uciekam na świąteczny obiad