wtorek, 5 marca 2013

Wiosno przyjdz

Cóż za pasja - pędzel tego nie przeżył  

Układamy klocki




Moja pierwsza granola (płatki owsiane, płatki żytnie , żórawina, słonecznik,sezam, sok z jabłek i mód akacjowy , wymieszać i piec w 180 stopniach ) , na śniadanie idealne



Sadzonki gotowe, w tym roku będą pomidorki, sałata, ogórki, strączki i cukinia ")
Pomidorki 2013


zioła
 Sara skończyła już 3 miesiące ma 12 kg i nadal mleczaki :) uwielbiam spacerki z nią i Miką
Pani nadaje się tylko do gryzienia (Sara uwielbia mnie podgryzać walczę z tym z marnym efektem , za wysokiej pozycji w stadzie chyba nie mam)

Mina w stylu zaraz cię dziabnę 
Nowy image lodówki - zdjęcie jak zwykle jak nie w poprzek to do góry nogami ( w oryginale jest dobrze, na blogu odwraca nie rozumiem tego), a naklejki kupiłam w biedronce za 7 zł , kupiliśmy też do pokoju Dominiki (Motylki, żabki itp)

A dietowo treningowo:
Nadal trzymam dietę waga stoi oczywiście, mam coraz lepsza kondycje plan na ten tydzień to trening Ewy Chodakowskiej z gwiazdami




trening brzucha z Mel B



oraz  boczki


Powoli mam obsesje na punkcie ćwiczeń i jedzenia :) Nawet moja córka mówi mamus spróbuj tam nie ma cukru





poniedziałek, 4 marca 2013

czwartek, 28 lutego 2013

Terror

Nie ma to jak zacząć miło i dobrze dzień. :)
Nie jak się posiada 4 latka terrorystę który absolutnie nie chce się ubrać, a ty musisz już wyjść do pracy yyyyyyyyyyyyyy mam nadzieje że reszta dnia będzie lepsza.
Minęły 2 tygodnie, a ja nadal ćwiczę i powolutku widzę jak mój brzuchol się unosi co daje mi motywacje, waga na razie stoi, ale energii mam coraz więcej i zakwasy już tak nie dokuczają. Po waszych pytaniach powinnam opowiedzieć co i jak robię. A więc może zacznę od samego początku z waga zmagam się od wieków. Po terapii sterydowej jednej lub drugiej waga rosła jak oszalała katowałam się już różnymi dietami bez większych efektów w końcu się pogodziłam z tym jak wyglądam do czasu ciąży kiedy to ona jeszcze bardziej wzrosła. Koleżanka w pracy poleciłam mi dietę Montignaca
( za co bardzo jej dziękuje) na której jestem od 2 lat z przerwami schudłam bardzo dużo i zaczęłam zwracać uwagę na to co  jem i doszłam do racjonalnego sposobu odżywiania. jem dużo warzyw, ryb nie używam panierek nie jem słodyczy ( oprócz dozwolonych - bo człowiek czasem musi ), cukier wyeliminowałam całkowicie nawet taki ukryty w produktach ( ketchup, musztarda), nie jem ziemniaków, nie łącze węglowodanów i tłuszczy. Jem dużo zbóż i to takich nieprzetworzonych. Poznałam wiele potraw i produktów o których nie miałam wcześniej pojęcia, a bez których teraz nie wyobrażam sobie życia (amarantus, komosa, mąka pp, syrop z agawy, stewie, cukier brzozowy itp) Nie będę się rozpisywać o zasadach bo tego w internecie pełno. I w pewnym momencie przestałam chudnąć choć do idealnego BMI brakuje mi jeszcze 6 kg ( w MM waga spada do wagi odpowiedniej dla organizmu) postanowiłam zacząć ćwiczyć o efektach będę informować na bieżąco. Wrzucenie poprzednich zdjęć było dla mnie sporym wyzwaniem, ale doszłam do etapu w którym mogę się już pochwalić małym sukcesem.  

poniedziałek, 25 lutego 2013

Dla niedowiarków

obecnie
Ja w najwyższej wadze

I znów poniedziałek

 
I znowu po weekendzie. Nie wiem czy u was też tak jest że czas w domu mija dwa a nawet trzy razy szybciej niż w pracy. A w weekend było bardzo miło. W piątek zaliczyłyśmy z mama wizytę u fryzjera, bardzo lubię te nasze babskie wypady. Byliśmy też pierwszy raz u weterynarza na szczepieniu, moje maleństwo ma już 9 kg i na dodatek przyplątało jej się zapalenie ucha, więc dzisiaj znowu jedziemy. Sara rośnie jak na drożdżach i coraz bardziej rozrabia, widać tylko błysk w oku. 
Natomiast w sobotę byliśmy z mężem w Spodku na Zakopower i kabarecie CHATELET fajnie się tak wyrwać - odchamić :) Choć ja nie lubię wychodzić bez małej bardziej odpowiadają mi wspólne wypady. 
Przeszłam tez pierwszy tydzień treningów i już przestaje bolec mnie wszytko mam tez dużo więcej energii, wiem że to początek góry lodowej, ale potrafię wytrzymać cały trening co już uważam za spory sukces, pomijając fakt że w ogóle ćwiczę.A tak chodzę do pracy :)


 

czwartek, 21 lutego 2013

"Kto się nie zmaga ze sobą, musi walczyć ze światem."

Od czterech dni katuje moje ciało z Ewą Chodakowską i co....... umieram, boli mnie wszystko, ale walczę. Z dietą nie mam problemów zresztą każdy kto mnie zna wie że mogę się odżywiać nawet trawą, ważne jest tylko to że nie jestem głodna, a czy to są otręby czy schabowy...
Bardzo się cieszę że zabrałam się rok temu za siebie i tak spadło mi prawie 20 kg, poznałam ciekawe produkty, jem zdrowo i do tego ćwiczę (niedługo ale od czegoś trzeba zacząć).
Muszę pochwalić się jeszcze moim małym zuchem  w poniedziałek Dominika była po raz pierwszy u dentysty " wyciągnąć robala z zęba" i była bardzo dzielna dała sobie zaplombować ząbka  i ani razu nie zapłakała, mój  mały twardziel. Pani w przedszkolu tez ją bardzo chwaliła, że potrafi zorganizować zabawę w grupie i że wszystkie dzieci bardzo ją lubią, a i Pani ja bardzo lubi. Zastanawia mnie jedno czemu taki diabełek z niej w domu

sobota, 16 lutego 2013

I za­pom­nij, że jes­teś, gdy mówisz, że kochasz

Nie pochwaliłam się jeszcze moim prezentem walentynkowym - sernik kajmakowy na zyczenie męża i córki z przepisu przepis mój maż go uwielbia




 Przyszły też moje herbatki

Hibiskus - właściwości



i zestawik yerby uwielbiam tym razem, cytrynowa i brazylijska polecam wszystkim na poprawę witalności. A ta czarna paczuszka to herbata czarna z chili - pyszna o korzennym smaku, spodziewałam się mocniejszego efektu chili. Miłej soboty a ja uciekam na spacer